
Rozszerzone pory to jeden z najczęstszych tematów poruszanych podczas konsultacji kosmetologicznych. Wiele osób szuka kosmetyku lub zabiegu, który sprawi, że pory całkowicie znikną. Niestety to jeden z największych mitów pielęgnacyjnych.
Pory nie otwierają się i nie zamykają jak drzwi. Są naturalnym elementem budowy skóry. Możemy jednak zadbać o to, aby były mniej widoczne, a skóra wyglądała na gładszą, świeższą i bardziej uporządkowaną.
W Dwa Poziomy Piękna w Warszawie zawsze zaczynamy od oceny przyczyny problemu. Inaczej pracuje się ze skórą tłustą i zanieczyszczoną, a inaczej ze skórą, która traci jędrność i przez to uwidacznia strukturę porów.
Pory to naturalne ujścia mieszków włosowych widoczne na powierzchni skóry. To właśnie przez nie wydostaje się sebum, czyli substancja, która pomaga chronić skórę przed utratą wody i czynnikami zewnętrznymi.
Ich obecność jest całkowicie normalna. Skóra nie byłaby w stanie prawidłowo funkcjonować bez ujść gruczołów łojowych.
Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy pory stają się bardziej widoczne. Najczęściej dotyczy to nosa, policzków, brody i okolicy między brwiami. U części osób widoczność porów wynika głównie z nadprodukcji sebum. U innych większe znaczenie ma utrata elastyczności skóry.
Na wygląd porów wpływa kilka czynników. Dlatego nie istnieje jedna uniwersalna metoda, która sprawdzi się u każdego.
Najczęstsze przyczyny to:
Co ważne, najbardziej widoczne pory nie zawsze są najbardziej zanieczyszczone. Czasami ich wygląd wynika z naturalnej budowy skóry lub spadku napięcia tkanek.
Właśnie dlatego sama pielęgnacja oczyszczająca nie zawsze wystarcza.
Nie. Pory nie mają mięśni, które mogłyby je otwierać lub zamykać.
Ciepło może zmiękczyć skórę i ułatwić usunięcie zalegającego sebum. Z kolei chłód może chwilowo obkurczyć naczynia krwionośne, dzięki czemu skóra wygląda na gładszą i bardziej zwartą. Nie oznacza to jednak trwałej zmiany wielkości porów.
Dlatego kosmetyki obiecujące „zamknięcie porów” warto traktować z dystansem. Realnym celem jest zmniejszenie ich widoczności, a nie całkowite usunięcie.
Najlepsze efekty daje działanie na przyczynę problemu. Jeśli skóra produkuje dużo sebum, ważna będzie regulacja i oczyszczanie. Jeśli problemem jest utrata jędrności, lepszym kierunkiem mogą być zabiegi stymulujące i zagęszczające skórę.
W pielęgnacji warto skupić się na:
Skóra zdecydowanie lepiej reaguje na regularny plan niż na intensywne, jednorazowe działania.
Pielęgnacja skóry z widocznymi porami powinna być dobrze przemyślana. Zbyt agresywne oczyszczanie często daje odwrotny efekt, ponieważ skóra może zacząć produkować jeszcze więcej sebum.
Dobry plan pielęgnacji zwykle obejmuje:
Warto uważać na nadmiar mocnych składników aktywnych. Kwasy, retinoidy i peelingi mogą być pomocne, ale tylko wtedy, gdy są stosowane z głową.
Jeśli nie wiesz, od czego zacząć, możesz skorzystać z indywidualnej konsultacji, sprawdź dostępne możliwości pielęgnacji domowej.
Nie istnieje jeden zabieg odpowiedni dla każdego. Dobór terapii zależy od tego, dlaczego pory są widoczne.
W zależności od potrzeb skóry można rozważyć między innymi:
Jeżeli problem wynika głównie z nadmiaru sebum i zanieczyszczeń, pierwszym etapem może być oczyszczanie i regulacja. Natomiast przy utracie jędrności warto skupić się także na poprawie gęstości i napięcia skóry, zobacz dostępne terapie gabinetowe.
W Dwa Poziomy Piękna na pograniczu Żoliborza i Bielan plan zabiegowy dobieramy do przyczyny problemu, a nie tylko do samego wyglądu skóry.
Podczas konsultacji sprawdzamy, czy widoczność porów wiąże się bardziej z nadprodukcją sebum, zanieczyszczeniami, odwodnieniem, utratą jędrności czy nieprawidłową pielęgnacją.
Dzięki temu można dobrać terapię rozsądnie. Czasami najlepszym wyborem będzie oczyszczanie i pielęgnacja regulująca. Innym razem lepiej sprawdzą się zabiegi stymulujące, takie jak mikronakłuwanie lub radiofrekwencja.
Aktualne zabiegi i ceny możesz sprawdzić tutaj: sprawdź aktualny cennik.
Jeżeli chcesz dobrać terapię do swojej skóry: umów konsultację.
W walce z widocznymi porami łatwo przesadzić. Niestety zbyt intensywne działania mogą pogorszyć stan skóry.
Nie warto:
Pielęgnacja powinna wspierać skórę, a nie ją przeciążać. Dlatego najlepsze efekty daje regularność i dobrze dobrana terapia.
To mit. Pory są naturalną częścią skóry i nie można ich trwale zamknąć kremem, tonikiem ani maseczką.
Odpowiednia pielęgnacja, regulacja sebum, złuszczanie, nawilżenie i dobrze dobrane zabiegi mogą sprawić, że skóra będzie wyglądała na gładszą, a pory będą mniej widoczne.
Jeśli chcesz poszerzyć wiedzę na temat widoczności porów, sebum i pielęgnacji skóry, warto sięgnąć do poniższych materiałów.
American Academy of Dermatology – informacje o pielęgnacji przy widocznych porach
https://www.aad.org/public/everyday-care/skin-care-secrets/face/treat-large-pores
Materiał omawia, dlaczego pory mogą być bardziej widoczne oraz jak pielęgnacja może pomóc zmniejszyć ich widoczność.
PubMed – przegląd dotyczący przyczyn i możliwości terapii widocznych porów
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26918966/
Publikacja opisuje czynniki wpływające na widoczność porów, między innymi nadmiar sebum, spadek elastyczności skóry i wielkość mieszków włosowych.
PubMed – przegląd metod stosowanych przy widocznych porach
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27529707/
Publikacja omawia wybrane metody pracy z widocznością porów, między innymi retinoidy, peelingi chemiczne oraz technologie gabinetowe.
Uwaga: część wskazanych publikacji naukowych jest dostępna w języku angielskim.
Rozszerzone pory są naturalnym elementem skóry, a nie czymś, co można całkowicie usunąć. Nie otwierają się i nie zamykają jak drzwi.
Na ich widoczność wpływają między innymi genetyka, ilość sebum, kondycja skóry i utrata jędrności.
Najlepsze efekty daje terapia dopasowana do przyczyny problemu. Dlatego zamiast szukać kosmetyku, który „zamknie pory”, lepiej zadbać o regularną pielęgnację, ochronę przeciwsłoneczną i dobrze dobrane zabiegi gabinetowe.
Komentarze użytkowników (Brak komentarzy)